Demografia w UE
i Polsce - szanse, zagrożenia, kierunki

Jakie wyzwania stoją dzisiaj przed nami w odniesieniu do polityk prorodzinnych? Czy dotychczasowe narzędzia i wprowadzane programy przyniosły zamierzony skutek? Jakie kroki powinniśmy przedsięwziąć, żeby uchronić Polskę i pozostałe kraje Unii Europejskiej przed nadchodzącym wielkimi krokami kryzysem demograficznym? Między innymi nad odpowiedziami na te pytania zastanawiali się uczestnicy spotkania „Demografia w UE i Polsce – szanse, zagrożenia, kierunki”, które odbyło się 9 grudnia 2021 roku w Warszawie oraz online.

Odtwórz wideo

Jakie wyzwania stoją dzisiaj przed nami w odniesieniu do polityk prorodzinnych? Czy dotychczasowe narzędzia i wprowadzane programy przyniosły zamierzony skutek? Jakie kroki powinniśmy przedsięwziąć, żeby uchronić Polskę i pozostałe kraje Unii Europejskiej przed nadchodzącym wielkimi krokami kryzysem demograficznym? Między innymi nad odpowiedziami na te pytania zastanawiali się uczestnicy spotkania „Demografia w UE i Polsce – szanse, zagrożenia, kierunki”, które odbyło się 9 grudnia 2021 roku w Warszawie oraz online.

Spotkanie zainicjował Dominik Tarczyński poseł do Parlamentu Europejskiego, członek frakcji  Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy.  Do udziału w nim zaprosił ekspertów ze środowiska nauki i sektora pozarządowego zajmujących się badaniami nad szeroko pojętą rodziną. Na zaproszenie odpowiedzieli: dr Karolina Świrska-Czałbowska – socjolożka z UKSW w Warszawie, dr Jarosław Przeperski – dyrektor centrum Badań nad Rodziną z UMK w Toruniu, Jacek Stec – prezes zarządu Fundacji „TeDeKa” Tożsamość Dziedzictwo Kultura oraz moderujący spotkanie Michał Owczarski – prezes Fundacji Życie.

Podstawową przyczyną podjęcia tej tematyki są rodzące się obawy o przyszłość demograficzną naszego kraju i Europy w perspektywie zmian demograficznych jakich jesteśmy świadkami. Niski poziom wskaźnika dzietności we wszystkich krajach Unii Europejskiej budzi troskę o konsekwencje procesu starzenia się społeczeństwa. Konsekwencje te widać nie tylko w statystykach, ale wywierają już one realny wpływ na zmniejszającą się podaż siły roboczej, zwiększenie wydatków oraz postępującą niewydolność systemu ochrony zdrowia oraz systemu emerytalnego.

Za:  Kryzys z nastawienia na zabawę https://zjazd.3plus.pl/pl/Aktualnosci/1319,Kryzys-z-nastawienia-na-zabawe

Ich przyczyną są nowo pojawiające się zagrożenia. Można śmiało powiedzieć, że Europa przechodzi swoisty kryzys cywilizacyjny  – następuje redefinicja wartości i kultury, objawiająca się nie tylko zmianą ról społecznych kobiet i mężczyzn, ale przede wszystkim zmianą paradygmatu rodziny i małżeństwa w społeczeństwie, popularyzacją takich modeli związków i rodzin, które nie sprzyjają wzrostowi dzietności czy akceptacją aborcji i rozwodów. Sprzeciw wobec promowania takich trendów to za mało – potrzeba pozytywnych impulsów, aby zmieniać tę trudna sytuację, w obliczu której stanęliśmy. Już na samym wstępie uczestnicy zgodzili się z tezą, postawioną przez moderującego spotkanie Michała Owczarskiego z Fundacji Życie, że z pewnością nie możemy oczekiwać powrotu do dawnych czasów, ale możemy, a w zasadzie powinniśmy, wrócić do korzeni i opierać nasze działania o wartości, które w naszej kulturze i cywilizacji były obecne od jej początku i które były podwalinami, na których powstawała nowoczesna Europa: na rodzinie, wspólnocie pokoleń, współpracy międzypokoleniowej. Dlatego to właśnie na stronnictwach i ugrupowaniach konserwatywnych wchodzących w skład gremiów decyzyjnych leży w głównej mierze odpowiedzialność za tworzenie odpowiednich warunków i wspierania takich działań, które w zgodzie z wyznawanym systemem wartości dadzą nadzieję na lepszą przyszłość Unii Europejskiej.

Aktualną sytuację demograficzną w Polsce przedstawiła dr Karolina Świrska-Czałbowska. Podkreśliła ona występowanie negatywnych trendów obecnych w polskiej demografii. Niepokojący jest trend spadku liczby zawieranych małżeństw przy zwiększającej się liczbie rozwodów, a co za tym idzie zwiększającej się różnicy w liczbie gospodarstw domowych z samotnym rodzicem względem gospodarstw domowych wielodzietnych. Ma to swoje konsekwencje w sytuacji demograficznej naszego kraju. W ciągu ćwierćwiecza liczba urodzin spadła o połowę – z około 700 tysięcy urodzin rocznie na początku lat 80 do nieco ponad 300 tysięcy rocznie w pierwszej dekadzie XXI wieku. W efekcie przy utrzymującej się na podobnym poziomie (nie licząc okresu około pandemicznego) liczbie zgonów, musieliśmy się zmierzyć z doświadczeniem ujemnego przyrostu naturalnego – najpierw w pierwszej dekadzie XXI wieku przejściowo, a po 2012 roku rokrocznie.

Źródło: GUS za: https://portalstatystyczny.pl/fatalne-trendy-demograficzne-w-polsce-najnowsze-dane-gus/

Istotne są powody spadającej dzietności polskiego społeczeństwa mimo wysokiego stopnia deklarowanej dzietności. Polskie rodziny chcą mieć dzieci, ale główną przyczyną rozbieżności między deklaracjami a rzeczywistością są przede wszystkim obawy o bezpieczeństwo socjalne i stabilność finansową. Można by w tym momencie dać prostą receptę na zmianę sytuacji – wzrost zamożności społeczeństwa i regulacje prawne. Jednak jak pokazuje przykład społeczeństw zachodnioeuropejskich równie istotne wydają się być aspekty kulturowo-społeczne i mentalnościowe. Kraje Europy Zachodniej pomimo wyższego poziomu zamożności również borykają się z niskim wskaźnikiem dzietności i ujemnym przyrostem naturalnym.  Wynika to ze zmiana priorytetów we współczesnym społeczeństwie – samorealizacja i dążenie do przyjemności stają się ważniejsze niż dbanie o trwałość relacji w związku czy staranie się o potomstwo. Stąd decyzje o staraniu się o dziecko odsuwa się w bliżej nieokreśloną przyszłość i w końcu nie podejmuje jej się nigdy. Co gorsze, taka wizja życia społecznego i rodzinnego jest także lansowana w mediach i kulturze masowej jako nowoczesna i pożądana.

Podobne mechanizmy można też zauważyć w polskim społeczeństwie. Presja społeczna – także ze strony najbliższej rodziny –  wynikająca z dziedzictwa PRLu i okresu transformacji na podążanie jedynie określonymi schematami kariery (wyższe wykształcenie, praca w zachodniej korporacji) i definiowanie sukcesu niemal wyłącznie w kategoriach ekonomicznych, przy jednoczesnym dewaluowaniu decyzji poświęcenia się wychowaniu dzieci i sprawom rodziny przez jedno z rodziców przynosi zgubne efekty dla demografii. Zakorzenione w ten sposób stereotypy są trudne do zmiany i przynoszą opóźnianie decyzji o założeniu rodziny, później rezygnację z decyzji o kolejnym dziecku, osłabianie więzi rodzinnych w wyniku ciągłego pędu za wykreowanymi medialnie ideałami sukcesu życiowego.

Konieczność uwzględniania tych trzech aspektów w projektowaniu i realizowaniu polityki rodzinnej: formalno-prawnego, ekonomiczno-socjalnego i kulturowo-mentalnościowego, z perspektywy rodzica z rodziny wielodzietnej i aktywnego społecznika podnosił też w dyskusji Jacek Stec z Fundacji „TeDeKa” Tożsamość Dziedzictwo Kultura. Odniósł się zarówno teoretycznie do znanej teorii hierarchii potrzeb Abrahama Maslowa jak i praktycznie do wyników, wykonanej wraz z Urszulą Gruszką, analizy polityk rodzinnych na różnych poziomach administracyjnych wybranych krajów Unii Europejskiej. Jak wykazało badanie, instytucje rządowe i samorządowe przywiązują istotną wagę  nie tylko do zagadnień formalno-prawnych i finansowych, ale także do kwestii komunikacyjnych i społeczno-kulturowych – organizując kampanie społeczne mające na celu zmianę postaw wobec instytucji rodziny czy konkursy popularyzujące pozytywny wizerunek rodzin wielodzietnych. Ludzie nie zdecydują się bowiem na pierwsze lub kolejne dziecko, jeśli będą czuć się poddani ostracyzmowi wybierając rodzicielstwo zamiast niezakłóconej niczym kariery zawodowej czy kiedy pojęcie rodziny wielodzietnej będzie w przestrzeni publicznej funkcjonowało jako synonim patologii.

Badanie wskazuje też znaczącą rolę organizacji pozarządowych w komunikowaniu i upowszechnianiu działań prorodzinnych. Działania takich organizacji istotnie wspierają działania instytucji publicznych systematyzując wiedzę o inicjatywach kierowanych do rodzin zarówno ze strony tych instytucji jak i podmiotów gospodarczych (np. portal www.beneficiosfamiliasnumerosas.org prowadzony przez hiszpańską Federación Española de Familias Numerosas).

W podobnym tonie wypowiadał się dr Jarosław Przeperski podkreślając wagę współpracy instytucji, grup badawczych oraz organizacji pozarządowych. Szczególnie zaś podkreślił on rolę badań w projektowaniu i badaniu skuteczności polityk publicznych, w szczególności polityk pronatalistycznych i prorodzinnych. Bez określenia oczekiwanych rezultatów, a następnie dogłębnej ewaluacji wdrażanych projektów i uzyskanych efektów nie można bowiem prowadzić efektywnych i racjonalnych działań w tak kluczowym obszarze jakim jest polityka demograficzna. Mając na uwadze, że prowadzenie tych polityk wymaga inwestowania dużych środków, ważne jest podejście metodyczne nakierowane na trwałą zmianę zachowań społecznych.  Sposobem na racjonalizację działań powinno być także częstsze przeprowadzanie działań pilotażowych i badanie przynoszonych przez nie efektów.


Uczestnicy zwrócili również uwagę na pozytywne efekty dotychczasowych polityk prorodzinnych w Polsce. Wprawdzie program Rodzina 500+, choć sprawił kilkuprocentowy wzrost liczby urodzin w początkowym okresie obowiązywania, nie był w stanie trwale odwrócić trendu ujemnej stopy przyrostu naturalnego. Przyniósł natomiast dużo bardziej znaczące efekty w innych obszarach życia rodzin – zredukował poziom ubóstwa i co najważniejsze pozwolił na pozbycie się kreowanego w przestrzeni publicznej poczucia zawstydzenia oraz podniesienie godności ich członków. Także nowe regulacje w ramach Polskiego Nowego Ładu dotyczące rodzin wielodzietnych zasługują na zainteresowanie jako przykład kroku we właściwym kierunku mogącego w jakimś stopniu zachęcać rodziców do podjęcia odkładanej w czasie decyzji o staraniu się o kolejne dziecko.

Wnioski i rekomendacje

W czasie panelu wybrzmiały istotne postulaty środowiska związanego z badaniami nad rodziną i demografią. Bardzo trafna i obrazowa była metafora pana posła Tarczyńskiego, że tak jak po przyjściu z mroźnego dworu zimową nocą, najpierw musimy odtajać, czyli oddać nagromadzony chłód, a dopiero później możemy się ogrzewać, tak i obecny etap budowy polskiej polityki rodzinnej i demograficznej możemy postrzegać jako moment przejścia od odtajania do ogrzewania się. Dlatego zdaniem panelistów szczególną uwagę należy obecnie zwrócić na następujące aspekty:

  1. Przede wszystkim uczestnicy wskazali na potrzebę zwiększenie liczby badań w tym obszarze. Z jednej strony badań diagnozujących jaka jest sytuacja wyjściowa i szukających odpowiedzi na to jak można ją zmienić i poprawić wskaźniki demograficzne. Z drugiej strony badań ewaluacyjnych – badających wpływ podejmowanych działań na sytuację i oceniających skuteczność realizacji zamierzonych celów oraz efektywność wydatkowania środków publicznych na te działania. Niestety niszowość tego tematu w polskiej nauce i niewielka liczba osób profesjonalnie zajmujących się tym problemem może stanowić największe wyzwanie w realizacji tego celu. Nadzieję na poprawę sytuacji w tym obszarze budzi idea utworzenia Instytutu Rodziny i Demografii, oczywiście pod warunkiem, że ciało to wykaże się aktywnością w realizacji zadań, jakie przed nim zostaną postawione.
  2. Konieczne są aktywne działania w sferze komunikacji. Z jednej strony ważne jest, aby kreować pozytywny i zachęcający wizerunek rodziny, w tym także rodziny wielodzietnej, jako jednej z form samorealizacji, rozwijania kariery i osiągania sukcesu życiowego. Z drugiej, aby systematycznie monitorować i aktywnie reagować na pojawiające się w przestrzeni publicznej celowe (lub czasem też niezamierzone) mylne interpretacje intencji i celów wprowadzanych narzędzi prorodzinnych.
  3. Ważny jest udział organizacji pozarządowych w projektowaniu i późniejszej ewaluacji działań. To one najczęściej są najbliżej rodziców i rodziny realizując swoje projekty i programy w najbliższym otoczeniu rodzin.
  4. Niezwykle istotne jest wreszcie stosowanie podejścia systemowego. Pojedyncze działania nie rozwiążą problemów z demografią. Tylko spójna polityka rodzinna, a precyzyjniej spójne polityki rodzinne połączone ze współpracą z podmiotami z pozostałych sektorów gospodarki oraz skuteczną i aktywną komunikacją mogą dawać nadzieję na sukces.
  5. Wprawdzie nie mamy możliwości zmiany cudzych postaw i mamy ograniczony wpływ na inne kraje Unii Europejskiej, ale zawsze możemy i powinniśmy dawać świadectwo i przykład innym. Dlatego trzeba wspierać środowiska konserwatywne zajmujące się tą problematyką opierające swoją działalność na wartościach chrześcijańskich i promujących rodzinę, aby ich głos mógł przebić się w przestrzeni medialnej.

Spotkanie zakończyło się pozytywną konkluzją, że stanowiło ono kolejny ważny krok w kierunku poprawy skuteczności polityk prorodzinnych. Uczestnicy zgodnie wyrazili nadzieję, że formuła takich spotkań i dyskusji będzie kontynuowana ze względu na wagę omawianego problemu, gdyż niewątpliwie pożądane jest dalsze prowadzenie dyskusji i poszukiwanie kierunków oraz narzędzi, które umożliwią kreowanie i prowadzenie skutecznych polityk prorodzinnych i pronatalistycznych.